Ach, więc to tyle! 5 dziwnych cech budynków „Chruszczowa”, o których nie wszyscy wiedzą
Na pewno sam wiesz, albo powiedział Ci ktoś ze starszego pokolenia, że w ZSRR uwielbiano budować. Ponadto budownictwo dotyczyło wszystkich dziedzin życia człowieka: sportu, sztuki, nauki, edukacji, zawodu. Ale przede wszystkim uwielbiali budować banalną przestrzeń życiową. Niektóre nowe miasta powstały dosłownie w ciągu miesiąca, gdzie tysiące ludzi przeprowadziło się i osiedliło w nowym miejscu.
Budowa domu trwała średnio 12 dni. Niektórzy budowniczowie ustanowili rekord: na przykład jeden zespół z Leningradu ukończył go w pięć dni.
Treść artykułu
Cechy „Chruszczowa”
Posiadanie własnego, osobnego mieszkania w latach 50. i 60. oznaczało wolność, dlatego zwykły obywatel Związku Radzieckiego był nieskończenie szczęśliwy z takiego wydarzenia. Co prawda w czasach sowieckich nie trzeba było liczyć na ekscesy, ale byli zadowoleni z tego, co dawali.
Jednak wszelkie budynki zbudowane w czasach sowieckich są inne nawet teraz - zostały zbudowane kompetentnie, starannie i dokładnie przemyślane. Władze zawsze dbały o standardy sanitarne, bezpieczeństwo i przestrzeganie wymogów obrony cywilnej – to niewątpliwie ogromny plus dla państwa. Okazuje się jednak, że w budynkach z tamtych czasów jest kilka dziwnych cech. Weźmy na przykład banalny „Chruszczow”. W budynkach tego typu są rzeczy, których wciąż nie rozumiemy i wydaje się, że są one zbędne. Ale to wcale nie jest prawdą. Na wszystko można znaleźć racjonalne wyjaśnienie.
Przez wejścia
Niektóre wielopiętrowe budynki wybudowane w czasach ZSRR posiadają wejścia przelotowe. Oznacza to, że możesz wejść z jednej strony domu i wyjść z drugiej. Wokół tej decyzji od dawna krążyło wiele plotek i niepotrzebnych spekulacji.
Tak naprawdę z dokumentacji technicznej wynika, że takie przejście ma na celu szybkie i łatwe przeniesienie węża strażackiego w przypadku pożaru w domu lub w wydzielonym mieszkaniu. Oznacza to, że początkowo wejścia przez wejścia pomyślano jako szybki sposób na wrzucenie węża strażackiego w celu szybkiego ugaszenia pożaru. Wszystkie inne legendy są jedynie spekulacjami tych, którzy nie mają nic innego do omówienia.
Numer piętra
Okno do łazienki
Kolejny bardzo dziwny element, który przez lata po prostu utknął w bagnie plotek i mitów. Tak naprawdę małe okienko pomiędzy kuchnią a łazienką zostało wymyślone nie bez powodu, ale w celu zachowania standardów sanitarnych.
Takie mieszkania budowano w latach 50. XX wieku, kiedy ZSRR aktywnie walczył z gruźlicą. Uważano, że światło słoneczne powinno docierać do mieszkań przez co najmniej 2 godziny dziennie, aby zapobiec rozwojowi choroby, ponieważ to promieniowanie ultrafioletowe zniszczyło prątek gruźlicy. Jednak później pomysł ten okazał się niezwykle wątpliwy, dlatego w trakcie budowy porzucono okno.
Innym wyjaśnieniem obecności okna jest to, że w obecności gazowego podgrzewacza wody zachowywało się ono jak element osłabiony i w przypadku wybuchu mieszaniny gazowo-powietrznej było wybijane przez powstałą falę ciśnienia, nie niszcząc przy tym okna. konstrukcje betonowe.
Liczba stopni w wejściu
W budynkach Chruszczowa na każdy bieg zawsze przypada 9 lub 11 stopni. I to też wcale nie jest przypadek.
Wiele przepisów i przepisów budowlanych powstało w Związku Radzieckim w latach 50., kiedy w całym kraju rozpoczął się boom budowlany. Wiele wymagań nie uległo zmianie i nadal obowiązuje. Jednym z nich jest więc wyraźna liczba stopni w wejściu. Rzecz w tym, że naukowcy obliczyli optymalną ilość dla ludzkiego organizmu, aby mieszkańcy mogli wygodnie rozpoczynać i kończyć wchodzenie/schodzenie na jednej nodze.
Jeśli liczba stopni jest parzysta, osoba rozpoczyna i kończy wchodzenie lub schodzenie po schodach różnymi stopami, co zwiększa ryzyko utraty stabilności i upadku.
Cechy malowania wejść
Wszystkie wejścia do apartamentowców Chruszczowa są pomalowane w ten sam sposób: połowa ścian jest pomalowana, druga połowa pobielona. Ten wybór powłoki do przestrzeni publicznych wiązał się z oszczędnościami, ponieważ bielenie jest dość tanią powłoką, a wygląda całkiem elegancko i ładnie.
Jeśli chodzi o kolor farby, jest to zwykle zielony lub niebieski. I to też nie jest niczyj kaprys. Wierzono, że odcienie te korzystnie wpływają na psychikę człowieka, uspokajają układ nerwowy i nie drażnią.
Takie są cechy sowieckich budynków „Chruszczowa”, które dla wielu wydają się dziwne, ale w rzeczywistości okazują się całkowicie racjonalnymi decyzjami.
Wszystko jest bardzo proste: podczas projektowania założono, że posiłki będą spożywane w salonie/jadalni, a jedzenie będzie przygotowywane wyłącznie w kuchni. Dlatego powierzchnia kuchni jest taka sama zarówno w mieszkaniach 1-pokojowych, jak i 4-pokojowych.
W domach Chruszczowa nie przewidywano wykorzystywania kuchni jako miejsca spożywania posiłków.Nawiasem mówiąc, jest to miejsce jego przygotowania. Radziecka kobieta powinna być wolna od obowiązków kucharki i praczki, powiedział Nikita Siergiejewicz. Dlatego budowali fabryki kuchni, stołówki, kotlety, sklepy z pierogami itp. Rozwinęli sieć pralni. A w kuchni wielkości chusteczki zmieściłby się tylko czajnik)))) Ponadto w mieszkaniach o różnej liczbie pokoi i liczbie członków rodziny instalowano dwupalnikowe kuchenki gazowe.
Kuchnia to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, dlatego jej powierzchnia jest taka sama. i miejsca wystarczy dla jednej gospodyni domowej.Przyzwyczailiśmy się do gromadzenia się w kuchni.
Nic dziwnego. Wyjaśnienie jest proste - zwyczajem było gotowanie w kuchni i spożywanie posiłków w pomieszczeniu zwanym SOLĄ.
Okno z łazienki do kuchni zostało wykonane zgodnie z wymogami bezpieczeństwa przeciwpożarowego. W pomieszczeniu, w którym zainstalowano gazowy podgrzewacz wody, musi znajdować się okno, które zmniejszy ciśnienie w przypadku wybuchu gazu w łazience.
Nigdy nie montowaliśmy w łazience bojlerów gazowych. Tylko do kuchni. Ci nowocześni rzemieślnicy plują teraz na zasady i wciągają je do łazienki.
Może i ma małą kuchnię, ale jest to osobne mieszkanie, a nie mieszkanie wspólne czy akademik i to BEZPŁATNIE!
Potrzebne jest także okno pomiędzy łazienką a kuchnią, aby nie trzeba było ciągle włączać światła, jeśli wyjdziesz na chwilę do łazienki. W związku z tym, że obecnie w kuchni wisi komplet mebli i szafki wiszące w miejscu okna, istnieje konieczność ciągłego włączania światła lub trzymania drzwi otwartych – jest to bardzo niewygodne.
Zawsze były przerwy w dostawie prądu i zawsze będą
Na przykład w stanach okno w wannie/toalecie wychodzące na ulicę jest normą
Co?? Czy włączenie światła w celu ulżenia sobie jest teraz niewygodne? Boże, ile masz lat? 110?
Autor w zdaniu „Jednak wszelkie budynki zbudowane w czasach sowieckich są inne nawet teraz - zostały zbudowane kompetentnie, starannie i dokładnie przemyślane. „Proszę usunąć słowo „ostrożnie” i wstawić drugie „n” w słowie „rozważnie”.
Niestety, zdecydowana większość została zbudowana niedbale. Krzywe i skośne ściany w mieszkaniach, nieuszczelnione ramy i przypadki, gdy podczas wbijania kołków cały tynk się zawala - to „rozmowa miasta” w czasach ZSRR.
Zbudowali go szybko, więc był kiepskiej jakości. A materiały zostały skradzione w nieograniczonych ilościach. Takie są realia.
Tak tak tak! Za 12 dni „porządnie”. A większość budynków Chruszczowa była czteropiętrowa.
A pierwsze, w latach 60. XX w., budynki „Chruszczowa” budowano z cegły, te z łukiem między korytarzem a kuchnią.
Mieszkała w Chruszczowie przez 40 lat. Okno między kuchnią a łazienką służyło: częściowo do ogrzewania, ponieważ nie ma podgrzewanego wieszaka na ręczniki, częściowo do wentylacji, a wszystko z tego samego powodu.
W pierwotnym projekcie (skradzionym na Zachodzie) budynki Chruszczowa były szersze i między dwoma oknami na końcu znajdowała się większa odległość (patrz zdjęcie). Wymyślili co następuje - przedpokój z toaletą i łazienką na końcu, oddzielenie pomieszczeń, całkowite ich usunięcie i zmniejszenie kuchni poprzez umieszczenie na jej terenie przedpokoju, korytarza, toalety i łazienki łazienka, a za nią to, co zostało z prawdziwej kuchni. Cóż, władze w ZSRR zawsze potrafiły coś ukraść ludziom! I spraw, żeby też im za to podziękował.
Kto wie, dlaczego w kuchni w pobliżu zlewu jest dziura w ścianie? Dzieje się tak nie tylko w budynkach Chruszczowa, ale także w wielu ówczesnych gniazdach!
A powyżej 9 piętra nie ma gazu. Wszystkie domy powyżej 9 pięter posiadają kuchenki elektryczne. Wynika to również z pewnych cech technicznych, nie pamiętam dokładnie jakich.
A jeśli chodzi o promieniowanie ultrafioletowe: domy budowane są w taki sposób, aby w ciągu dnia słońce choć na chwilę wpadało do KAŻDEGO pomieszczenia.
Nie prawda! Mieszkaliśmy w 12-piętrowym budynku, na wszystkich piętrach mieliśmy gaz.
Nasz dom, wybudowany w 1956 roku, ma 3 poziomy - 8, 9 i 10 pięter. Wszędzie jest kuchenka gazowa, ale ciepła woda bez gazowego podgrzewacza wody. Dlatego Twoje informacje o dostawie gazu powyżej 9. piętra są nieprawidłowe.
Mieszkam w 14-piętrowym budynku, mamy gaz
Czy ty właśnie na to wpadłeś? Pół życia spędziłem w dwunastopiętrowym budynku z gazem. A naprzeciwko stała szesnastopiętrowa „wieża” z gazem.
NIE. W 12-piętrowych budynkach znajdują się także kuchenki gazowe
nie, teść mieszkał w 12-piętrowym budynku wybudowanym w latach 70-tych, wyposażonym w gaz
NK było napisane - ok. standardy, długość drogi ewakuacyjnej. Samochody Stalina mają benzynę do 11.
Mieszkam w 12-piętrowym, murowanym domu wybudowanym w 1968 roku. budynki (Leningrad, rejon Wyborg).
Wszystkie piece od 1. do 12. piętra są gazowe.
W 1990 roku byłem w Leninokanie. Po trzęsieniu ziemi zawaliły się nowe domy, grzebiąc tysiące ludzi. Te Chruszczowa nie miały nawet pęknięć.
Tutaj jest wyjaśnienie. Na obszarach, na których często występują trzęsienia ziemi, skorupa ziemska jest usiana uskokami przypominającymi pękniętą płytę, gdzie znajdują się mniej lub bardziej stabilne obszary oddzielone uskokami.Jeśli dom znajduje się na jednym „stabilnym” obszarze, to podczas trzęsienia ziemi jest mniej podatny na zniszczenie niż domy, które spadają na kilka takich obszarów jednocześnie, oddzielonych uskokami. Te stabilne obszary z pewnością się zmieniają, ale często są dziedziczone przez długi okres czasu. Na miejscu zniszczonych powstają nowe domy. A stare, na stabilnych obszarach, czasami przeżywają kilka trzęsień ziemi bez większych zniszczeń. Stąd poczucie, że wcześniej budowali lepiej... łącznie z tym, że nie kradli cementu...
nie ma nic za darmo, żeby dostać mieszkanie trzeba było pracować LATA jako robotnik rolny i pracować jako robotnik rolny w jednym miejscu! Chcesz odejść? Tracisz miejsce w kolejce po mieszkanie. W czym jest to lepsze niż kredyt hipoteczny? Wszyscy. Dzięki kredytowi hipotecznemu możesz zmieniać pracę, ile chcesz.
Jeśli nie znajdziesz pracy na czas, wyjedziesz na ulicę. A wpłacone pieniądze zostaną w banku! Uroda! I po co się męczyć? Pracujesz i otrzymujesz PEŁNĄ pensję, a nie uszczuploną hipoteką. Bony do sanatorium, dla dzieci z obozu pionierskiego. To paskudny ZSRR, a może teraz - jakakolwiek kaprys za twoje pieniądze))))
Nie ma potrzeby kłamać. Ile lat musiałeś „pracować jako robotnik”? Liczby! Milczcie, ale wiem, bo w czasach sowieckich dostałem dwa mieszkania. Pierwsza po 2 latach i 3 miesiącach od podjęcia pracy w DSK, druga po 4 miesiącach od urodzenia drugiego dziecka i wpisana na listę oczekujących na poszerzenie na podstawie zaświadczenia o siódmym miesiącu ciąży, potępieni komuniści tak naśmiewali się z ludzi.
„Zadawali sobie wiele trudu”. Zawsze musisz pracować.Ale na pewno lepiej kupić mieszkanie i pracować wiele lat w jednej firmie, niż całe życie pracować nad kredytem hipotecznym na mieszkanie bez pewności, że jutro będzie z czego spłacić hipotekę i nie zostaniesz wyrzucony mieszkania, które nie zostało jeszcze w pełni opłacone z własnych pieniędzy.
Jeśli firma zapewniła Ci mieszkanie, trzeba było pracować w jednym miejscu. Oznacza to, że osoba przybyła do miasta z innego miejsca (miasta, wsi itp.) I dostała pracę w zakładzie (fabryce). Jeśli jest kolejka miejska, zmieniaj pracę przynajmniej co miesiąc.
Do malowania wejść czerwony, zielony i niebieski ponieważ pigmenty do farb tych kolorów były najskuteczniejsze...
Chruszczow był opcją tymczasowego zakwaterowania, aby szybko przesiedlić wszystkich potrzebujących z mieszkań komunalnych i koszar. Dlatego mieszkania są małe. w tamtym czasie było to całkiem niezłe mieszkanie.
Oprócz tego co jest napisane, okno w łazience potrzebne jest także jako źródło dodatkowego oświetlenia. Na klatce schodowej potrzebne są także różne kolory, aby ułatwić poruszanie się w warunkach zadymienia
Pierwsza ilustracja nie przedstawia budynku Chruszczowa!
Ci, którzy krytykują „Chruszczowa”, nigdy nie mieszkali w piwnicach.
Przyjęto także 9 pięter ze względu na możliwość centralnego zaopatrzenia w wodę do 9 piętra bez dodatkowych pomp.
Swoją drogą 12 dni to budowa samego pudełka. Następnie prace wewnętrzne kontynuowano przez kolejne 3 miesiące.
W większości dziwne komentarze. Nie masz podgrzewanego wieszaka na ręczniki? Tak, mieszkałem w trzech mieszkaniach Chruszczowa - były wszędzie.Czy kuchnie są małe? Tak więc w budynku profesorskim Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego nie są one większe - wierzono, że trzeba jeść w jadalni-salonie, a do gotowania wystarczy 6-7 metrów lub nawet mniej. Cóż, jeśli chodzi o to, że wychodząc z pracy, linia została utracona - taka jest linia na produkcji. A jeśli stoisz w okręgowym komitecie wykonawczym, to zawsze jest z tobą (jest tego więcej). No cóż, dla porównania: w 1991 roku wylądowaliśmy w studiu w Austrii. Nie mogliśmy mieć w salonie kuchenki gazowej i bojlera, nawet w naszych barakach. I tak to było.
Komentatorzy komentują 20-metrowe studia kredytów hipotecznych! Oni wiedzą lepiej, co jest lepsze))))
Eleno, w ZSRR można było stać tylko w jednej kolejce po mieszkanie. Jeśli stałeś w kolejce w pracy, nie ustawili cię w kolejce w mieście. Wydaje się, że dopiero pod koniec ZSRR zostało to anulowane...
W mieszkaniach wyposażonych w gazowe podgrzewacze wody podgrzewany wieszak na ręczniki był podłączony do centralnego ogrzewania, latem zawsze było zimno.
w kuchni mało miejsca przy wysokim suficie co jest pewnym dyskomfortem...rekompensuje to jednak lodówka pod oknem.Moim zdaniem jest to genialne rozwiązanie..
Czy widzieliście kuchnie w domach budowanych według programu? prace remontowe? Chruszczow odpoczywa. Co jest złego w socjalizmie? A teraz burżuazja wpada w panikę. Głosuj na Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej, gorzej nie będzie! Robotnicy wszystkich krajów łączcie się! Kiedy duch się obudzi i zacznie wędrować?
Nie lubię ZSRR, mieszkałem w nim przez połowę życia, ale w tym systemie nigdy nie miałbym własnego mieszkania, poza rodzicami, nie byłbym w stanie go zdobyć ani zarobić. Innych krajów też bym nie widział.
Ale teraz nie ma medycyny ani edukacji. Żyjemy z resztek.
Każdy system ma swoje zalety i wady. Ale w żadnym systemie nie będziemy mogli mieć własnego, znaczącego głosu.
Kuchnie są małe, bo planowano uwolnić gospodynie domowe od ciągłego gotowania. Miała ona przyjmować żywność w stołówkach i kuchniach. Pamiętam, że na początku lat 60. w sprzedaży pojawiły się zestawy trzech misek specjalnie z myślą o wyjeździe do jadalni na pierwszą, drugą i trzecią.
Mam znajomego, który jako dziecko mieszkał w domu typu koszarowego, gdzie od progu wchodzi się prosto do kuchni, a kuchnia ma 22 mkw. Teraz mieszka w pięciopiętrowym budynku, dwóch pokojach, kuchni 4,5 m2. Któregoś dnia usiedliśmy na herbatę, a potem przyszedł jej mąż z dwójką dzieci, przy stole nie było już miejsca. Narzekałem na nowoczesne kuchnie, a ona mi odpowiedziała: „O czym ty mówisz! Pamiętam, jak moja mama biegała po kuchni od końca do końca! A ja mam piękno: wyciągnąłem rękę i odkręciłem kran, wyciągnąłem drugą i odkręciłem gaz, nie wychodząc z miejsca otworzyłem szafkę i wziąłem płatki.”
To prawda - NIE CHRUSCZEW - zostały one opracowane i zaprojektowane za STALINA i zaczęto je budować, ALE to KHRUSCZ przejął władzę - więc ludzie nazywali ten model domów „Chruszczowami”…
więc dlaczego tak dużo płacimy za mieszkania socjalne, oto jest pytanie, wcześniej nie płaciliśmy praktycznie nic, a teraz zasiłek wynosi 1500 ton, a czynsz spadł 4 dochody, a ty płacisz, a nieruchomość nadaje się do ruiny i możesz sprzedać swojego Chruszczowa- apartament z epoki Putin się myli Lenin ma rację
Budynki Chruszczowa były jeszcze krokiem w stronę prymitywizacji... Po „domach stalinowskich” przez krótki czas budowano z bloczków keramzytowych proste „bardziej mieszkalne” i wygodne domy prefabrykowane, które zwykle miały 4 piętra, dla nich były piwnice do przechowywania rzeczy mieszkańców, mieszkania posiadały szafy wnękowe i ciemne „garderoby”, w kuchniach „lodówki” z wyjściem na ulicę, cieplejsze podwójne oddzielne ramy i wentylację międzykondygnacyjną (w narożnikach pokoi w podłodze były otwory wentylacyjne)...
Podobno popisywali się w Krasnodarze)))
Mamy 12-piętrowe budynki (!) wybudowane w połowie lat 70-tych.
A co do okna pomiędzy łazienką a kuchnią.
Właśnie taki dom nie miał już gazowych podgrzewaczy wody, ale były okna!
W latach 80. zbudowali wystarczającą liczbę 10-piętrowych budynków.
To denerwujące, że na piętrach 9–10 jest tylko jedna winda, która jest mała. Nie, przynajmniej zrobili cargo!!!
A tam, gdzie jest ich 12, są już DWIE windy.
Mieszkam w 10-piętrowym budynku, data na domu to 1989 rok.
Jedno wejście faktycznie ma przejście, ale moje nie, ponieważ pierwsze piętro zostało od razu przeznaczone na działalność komercyjną.
Pomiędzy łazienką a kuchnią nie ma już okien.
Mój dom, w którym mieszkałam od dzieciństwa, został wybudowany w 1956 roku. Cegła, 8-10 pięter (wielopoziomowa. Z gazem, ciepłą wodą, prądem, windą. Wybudowana przez Niemców. W kuchni zabudowany importowany zestaw kuchenny, z 2-komorowym zlewem ze stali nierdzewnej, który był wspólny dla sąsiedzi jak bracia)) I mieliśmy OKNA MIĘDZY KUCHNIĄ, TOALETĄ, A ŁAZIENKĄ. Podobnie jak w budynkach Chruszczowa)) Pod oknem w kuchni był gazomierz.
Odnośnie „nie dostarczają gazu powyżej 9 piętra”
Od kiedy? Wszyscy mamy gaz w starych domach, ale w nowych nawet go nie dostarczają i gdzieś tylko do 4 piętra. Ale z jakiegoś powodu było to do 4.
„Obliczenia sanitarne wykazały, że człowiek może wspiąć się jedynie na 5 piętro i nie wpływa to w żaden sposób na jego zdrowie w złym tego słowa znaczeniu”.
Matki z wózkami i małymi dziećmi, osoby niepełnosprawne, osoby starsze, pacjenci z nogą w gipsie zapewne nie mieli dość takiej opieki.
Niech cię Bóg błogosławi, oblicz część nieszczęsnych i dolicz ją do liczby mieszkań na pierwszym piętrze (swoją drogą, nie najpopularniejszym - możesz odmówić i wybrać inne... tak, możesz. Cierpliwości i pracy) - to wszystko, przerwa na papierosa!
Zrobiono kuchnię tej samej wielkości, gdyż w starożytności kuchnia była miejscem gotowania. Jadłem w pokoju przy stole jadalnym
stało się inaczej. Wszystko zależało od zapotrzebowania na konkretną produkcję dla gospodarki narodowej i wartości pracownika. Więcej o możliwościach przedsiębiorczości i budownictwa miejskiego. Mieszkanie dostałyśmy po 4 latach pracy, inne po 10, czasem, choć bardzo rzadko, po kilku miesiącach. Zdarzało się, że ludzie czekali na mieszkanie dziesiątki lat, aż do emerytury, a jednocześnie zawsze znajdowały się hostele! Ostatecznie wszystko zależało od człowieka. Niektórzy na przykład pozostają singlami przez całe życie, mimo że wokół jest wiele dziewcząt.
,
A w niektórych ceglanych budynkach Chruszczowa z początku połowy lat 60. podłogi były parkietowe. Moja mama mieszka teraz w takim mieszkaniu i za każdym razem, gdy ją odwiedzam, dziwię się, że parkiet jest w idealnym stanie i w ogóle nie skrzypi.
Małe kuchnie przeznaczone były wyłącznie do przygotowywania herbaty i lekkich przekąsek, przyjmowano, że ludzie radzieccy powinni spożywać posiłki w publicznych placówkach gastronomicznych
Okno w łazience (zawsze patrzy w okno kuchenne) to przede wszystkim oszczędność prądu potrzebnego do oświetlenia łazienki w ciągu dnia.
Dwupoziomowe malowanie ścian to złoty środek pomiędzy elegancją a praktycznością - farba olejna na spodzie nie brudzi się i jest łatwa w czyszczeniu. Limonka jest lekka (elegancka, powiększa przestrzeń) i „oddychająca” (pochłania nadmiar wilgoci i oddaje ją po wyschnięciu powietrza, ma pewne właściwości dezynfekujące), ale jest niestabilna i łatwo ulega zabrudzeniom, dlatego stanowi tylko wierzch.
Liczba stopni to najprawdopodobniej przypadek związany ze standardową wysokością pięter, ale wysokość i szerokość stopni są parametrami regulowanymi.
Ale ogólnie układy budynków radzieckich (zarówno domów, jak i mikrodzielnic) przywodzą na myśl, że nadal myśleli bardziej o ludziach niż o własnych kieszeniach, dążyli do jasnej i wygodnej przyszłości, bez dodatków, ale z niezbędną wygodą, aby po pracy można było odpocząć i nabrać sił (w osobnym, choć niewielkim pomieszczeniu), dzieci mogły w skupieniu uczyć się, a rodzina mogła gromadzić się we wspólnym pokoju.
Kto pracował jako robotnik? W naszej fabryce samolotów pracownicy dostali małą rodzinę po trzech latach pracy, a jeśli odmówili, to po kolejnych dwóch latach otrzymali pełnoprawne mieszkanie. Nikt nie biegał od pracy do pracy, dlaczego? Obecnie pracują jako robotnicy w bankach. Co jest dobrego w kredycie hipotecznym? Bierzesz milion, oddajesz za 20 lat, pięć lub więcej. Jeśli stracisz pracę i nie będziesz płacić miesięcznych rat, mieszkanie zostanie odebrane wraz z wpłaconymi pieniędzmi.Wcześniej po prostu pracowali na swoją pensję, za którą nie płacili ani bankom, ani nikomu, a mieszkanie otrzymywali za darmo!
Masz rację i się mylisz.
1. Czterokrotna nadpłata w ciągu 20 lat? Według moich szacunków możliwa jest czterokrotna nadpłata kredytu przy miesięcznych (równych) płatnościach dożywotnich i oprocentowaniu kredytu na poziomie co najmniej 25%! Czy masz urojenia?
W przypadku braku płatności mieszkanie zostaje odebrane. Jesteś tutaj. Sprzedawanie. Windykowane są długi, łącznie z grzywnami i karami. Pozostała część należy do dłużnika.
Ze swojej pracy znam wiele sytuacji, w których kredytobiorcy zawyżali wartość mieszkania, otrzymywali pożyczki przekraczające koszt mieszkania, dokonywali kapitalnych remontów, potem kryzys (2008, 2014) i trudności z dochodami. W tych przypadkach odebrano im mieszkanie, które w czasie kryzysu stało się tańsze, a oni nadal mieli dług wobec banku.
Nie żal mi takich przebiegłych głupców.
2. Pracowałem w latach 80-tych na budowie i słyszałem od pracowników historie o tym, że za 2-3 lata dostanę mieszkanie. Potem za 4-5 lat. Prawie nikomu nie udało się tego u mnie załatwić. Aby go zdobyć, robotnicy musieli przepracować kilka dodatkowych godzin (!!!) w godzinach wolnych od pracy przy budowie MZhK. Byłem młodym inżynierem i słabego zdrowia, więc po pierwsze nie zostałem zatrudniony jako inżynier, a po drugie nie miałem zdrowia, aby ciężko pracować jako instalator lub pomocnik. W niewolniczej pracy, oprócz ciężkiej pracy za stałą pensję.
3. O mieszkanie też nie będziesz mógł stać w kolejce, bo norma to 6 mkw. powierzchni mieszkalnej na osobę. Urodziły dwójkę dzieci, mieszkały w trzypokojowym mieszkaniu (40 m2) z teściem i teściową, w niezwykle trudnych relacjach. Przynajmniej się powieś, żadnych perspektyw. Dziesięć lat piekielnych męk (rodzina cudem przeżyła...), aż w latach 90. kupiłem sobie osobne mieszkanie bez kredytów.
4.Moje dzieci mieszkają w obu stolicach. W systemie sowieckim nie było to dla nich możliwe. Jeden mieszka w mieszkaniu, na którym nie ma hipoteki, drugi spłaca kredyt hipoteczny w Moskwie w wysokości około 80 rubli. miesięcznie (to już teraz, wcześniej było więcej), ale jednocześnie zostały mu pieniądze, aby żyć w miarę normalnie i reinwestować z oprocentowaniem nie mniejszym niż w kredyt hipoteczny, co daje mu pewność na przyszłość. Wybrali mieszkanie w Moskwie w budynku i miejscu, które bardzo im się podobało.
Dostałem mieszkanie, kiedy byłem młody i jestem szczęśliwy. Dom, praca, dom i nie mieliśmy czasu zwracać uwagi na wszystkie niuanse. I jest inne miasto i nowe mieszkanie. Znów się gdzieś spieszymy, coś budujemy. W miastach satelickich budowano z hukiem pięciopiętrowe budynki, tanio i wesoło.
Jesteś dobry, młode lata!
Być może naszym przeznaczeniem jest jutro
I spotkaj miłość po raz pierwszy,
I odkryj nowe planety!
Zasadniczo nie zgadzam się z krokami. Powodem jest bardziej to, że optymalnie dogodna wysokość stopni, a raczej stosunek wysokości do głębokości wynosi 15 na 30 cm, co widać we wszystkich instytucjach publicznych. A liczba stopni, jak wiemy, określa wysokość sufitów. W związku z tym dokonano optymalnego wyboru. Dlatego budynki Chruszczowa miały dwie wysokości sufitów: 2,4 i 2,7 m.
I jest jeszcze jedna cecha - głębokość pomieszczenia wynosi 6 m. I nie jest to całkowicie związane z izolacją (głębokość wnikania światła do pomieszczenia), ale bardziej ze względów konstrukcyjnych. Jest to optymalna długość płyty stropowej, przy której zachowane są właściwości wytrzymałościowe.
W budynkach panelowych wysokość sufitów może być ułamkowa, czyli wielokrotność 5 cm, w naszym mieście nie widziałem sufitów o wysokości 2,4 m w budynkach z czasów Chruszczowa, minimum to 2,5 m.
Moim zdaniem to nie liczba stopni uzasadnia wysokość sufitów, ale raczej wysokość podłogi uzasadnia liczbę stopni. Ale to nie zmienia istoty problemu (tu się z Tobą zgadzam), czyli autor opowiada bzdury o naukowcach i nogach mieszkańców.
mała poprawka Mikitka Chruszcz nie brał udziału w rozbudowie tych budynków... autorem jest niepiśmienny chomik Rashka... niestety i ach.
Zamień słowo „klaszcz” na „eksplozja”. Nazwać rzeczy po imieniu.
Zgadzam się..
„...w ZSRR uwielbiali budować…” Oga. Nie potrzebujemy chleba, budujmy. Byliśmy tam takimi miłośnikami tego biznesu, że naprawdę bolały nas zęby. Wszyscy od góry do dołu. To są puste, ogólne frazesy. Kto kochał, kiedy i gdzie byli sanitariusze... Rzeczywiście, w ZSRR „kochali” raporty, tak. Oto przykład. Pod rządami drogiego Leonida Iljicza miałem okazję pracować w Obwodowym Komitecie Wykonawczym w Swierdłowsku w Departamencie Zgazowania. W ogóle nie lubiliśmy budować i to nie było tak, że był to nasz profil. Ale my „uwielbialiśmy” instalować kuchenki gazowe i domowe elektryczne w nowych budynkach w mieście i regionie. Szczególnie lubili zgłaszać to ministerstwu. Przez pieprzony telefon. Dlaczego kurwa? Więc to ja byłem za nich odpowiedzialny w tamtym momencie. Kiedy tu przybyłem, byłem naiwnym, kręconym młodzieńcem w bardzo młodym wieku, z pomysłami... Miesiąc później zmieniłem się w zgarbionego starego mizantropa. Dlaczego tak? Zacząłem więc od zebrania ich raportów, pod zdziwionymi spojrzeniami szefów międzyregionalnych koncernów gazowych i gorgazów, ułożenia ich w monolit i próby wysłania na górę. Do miejsca, gdzie kochali. Kochać nas. Myślałam, że przeszłości już nic nie da się zmienić, no cóż, w ciągu miesiąca zamontowali w całym regionie powiedzmy 1700 takich płyt, więc gdzie teraz się udać? To jest fakt! Okazało się, że nie. Było coraz gorzej zarówno dla mnie, jak i dla samego faktu.W delikatny, dyskretny sposób wyjaśniono mi dokładnie, gdzie mój bezpośredni przełożony umieści moją wizytówkę i jaki rodzaj erotycznej podróży osobiście preferuję. Przypomniano mi, że plan jest zgodny z prawem, a to, że w moim raporcie przed tym planem brakowało 30 procent, było moim osobistym mankamentem. W odpowiedzi na moją nieśmiałą uwagę - mówią, że nie zbudowali, więc są zaświadczenia o zerwaniu planów oddania mieszkań, o przełożeniu oddania na kolejny okres, a nawet o nieopanowaniu cyklu zerowego, ale jak można wkładać płyty w coś, czego nie ma, odpowiedzieli mi kategorycznie... Krótko mówiąc, odpowiedzieli. Odpowiedzieli więc, że na tym sabotaż mnie i kierownika Wydziału się skończył. Co więcej, przez tydzień domagałem się od osób poniżej nowych raportów, mimo że część sygnatariuszy poszła na zwolnienie lekarskie lub upiła się. Plan został wdrożony we wszystkich regionach i miastach. Co najmniej 100%. Zawsze tak. Odpowiedzialność za kłamstwa została przerzucona na obywateli.
Po co jest ta historia? Och, nie ma potrzeby humanizowania produkcji radzieckiej, bez względu na wszystko. Nikt tam niczego nie „kochał”, byliśmy zwykłymi ludźmi i „kochaliśmy” robienie śrubek dokładnie tak samo, jak dzisiejsi kasjerzy w Pyaterochce uwielbiają sprzedawać papierosy. Nie ma potrzeby idiotyzacji nas, a przynajmniej mnie masowo. To jest pierwszy. I drugi. Tak, nie ma sensu ufać sowieckim liczbom. Zawsze jest bałagan. Nie zawsze na plus, ale zawsze bałagan.
Sam jestem budowniczym i do 1990 roku budowaliśmy dokładnie według tych wzorców i nadal uważam, że sowieccy projektanci byli o głowę mądrzejszymi i twórczo uzdolnionymi ludźmi niż ludzie współcześni, spójrzcie na nowe budynki, bez smaku, bez jakości, w jednym słowem humaniści, ktoś taki jak ten świetny opis współczesnych budowniczych.W pogoni za podłogami zupełnie zapomnieli o bezpieczeństwie i podstawowych normach sanitarnych. Niestety!!!
Tak, pamiętam ten „łagodny” trujący zielony kolor, który doprowadzał mnie do wściekłości na sam jego widok. I te przerażające maleńkie kuchnie i te same korytarze. Co więcej, tak, jak wspomniano powyżej, w każdym mieszkaniu wielkość kuchni wynosi około 4-6 m2.
Nie, oczywiście, że jest darmowy i Twój. Ale. Na przykład wielu przez całe życie mieszkało w jednopokojowym mieszkaniu jako czteroosobowa rodzina z dziećmi różnej płci.
Zwróć także uwagę na odległość między pięciopiętrowymi budynkami. W czasie zimnej wojny odległość między domami dobrano tak, aby podczas bombardowania jeden dom nie spadł na drugi i nie wywołał efektu domina.
Dla tych, którzy krytykują niewielką powierzchnię mieszkań Chruszczowa: w Moskwie budują już mieszkania o powierzchni, jeśli się nie mylę, 11 mkw. A gdzie, można zapytać, życie było gorsze?
„Uważano, że światło słoneczne powinno docierać do mieszkań przez co najmniej 2 godziny dziennie, aby zapobiec rozwojowi choroby, ponieważ to promieniowanie ultrafioletowe zniszczyło prątki gruźlicy”
Czy jest coś, przez co szkło nie przepuszcza promieni UV? Jeśli nie nauczyłeś się dobrze fizyki w szkole, spróbuj opalać się na przeszklonym balkonie.
1. Pierwszą rzeczą, którą zrobili po przeprowadzce, było zamknięcie przejścia przelotowego. Nie słyszałem, jak strażacy robili zamieszanie. Albo zarząd budynku urządził tam magazyn, albo oddał go kupcom na sklep, albo rozbudował sąsiednie mieszkanie kosztem części przejazdu. 2. W czasach sowieckich nigdy nie budowano pojedynczych domów, a jedynie mikrodzielnice. Czyli mieszkanie, przychodnia, przedszkole, szkoła, sklepy... Teraz szukają już tylko mieszkania. Okazuje się, że jest to człowiek. 3.Okno na wannę i toaletę z kuchni to przede wszystkim oszczędność energii elektrycznej. W ciągu dnia jest na tyle jasno, aby nie przegapić toalety, umyć ręce i wziąć kąpiel. Mit o promieniowaniu ultrafioletowym jest zasadniczo błędny. Zwykłe szkło, a nie kwarc, nie przepuszcza promieniowania ultrafioletowego. Wystarczy jedna warstwa.
„w czasach sowieckich nie trzeba było liczyć na ekscesy”, ale teraz jesteśmy dobrze odżywieni! 10-metrowa kawalerka jest już warta szczęścia kredytu hipotecznego na całe życie.
Budownictwo wielkopłytowe w czasach Breżniewa
Coś o niektórych zdjęciach o budynkach pięciopiętrowych - budynkach czteropiętrowych...
Przede wszystkim wzięto pod uwagę liczbę pięter, do którego piętra i w którym roku mogła sięgać droga ewakuacyjna zainstalowana na wozie strażackim. A wraz z rozwojem sprzętu przeciwpożarowego wzrosła także liczba pięter.. Ponieważ w niektórych miastach do pewnego czasu w ogóle nie było 9-piętrowych budynków mieszkalnych. Takich samochodów w mieście nie było.. A okno pomiędzy łazienką a kuchnią powstało także ze względów bezpieczeństwa, według statystyk osoba biorąca kąpiel lub prysznic może zachorować na skutek zmiany temperatury lub podczas kąpieli ( możliwość utonięcia) w celu udzielenia pomocy.
Budynki 9-piętrowe również budowano w oparciu o oszczędności, gdyż w budynku 10-piętrowym powinny być już 2 windy.
W przeciwnym razie jak możemy wyjaśnić, że w tych samych latach istniały 12-piętrowe budynki?
W zeszłym roku kupiliśmy mieszkanie w kamienicy z 1979 roku. Układ jest taki jak w budynkach Chruszczowa. I wiesz, to jest najlepszy układ, jaki kiedykolwiek widziałem. Mała kuchnia, łazienka, toaleta to nie minus, to racjonalne wykorzystanie przestrzeni. Każdy metr jest sprawdzany, nic zbędnego. Wszystko jest optymalne. Nowoczesne domy mają ogromne korytarze i ogromne kuchnie. A same pokoje są małe.Po co?
zdjęcie z basenem: podwórko pełne dzieci, dookoła zieleń. a teraz - podwórko pełne samochodów. zieleń awww, dzieci siedzą w domu i rozmawiają przy komputerach.
A więc dla twojej informacji... Wejścia są pozostałością po czasach stalinowskich. Został on automatycznie przeniesiony do projektu, a następnie usunięty. Windy w budynkach 5-piętrowych - zostały zamontowane, zamontowane. Nie wszędzie były dostępne możliwości. Okno w łazience i szyba w drzwiach kuchennych również pochodzą ze starych projektów i pozostawiono je tak jak są. Tak, usunięto gazowe podgrzewacze wody, ale piece pozostawiono. Jakość - tak, nieuszczelnione okna, komunikacja w ścianie. Wszystko było.
W budynkach Chruszczowa nie ma przejść przejściowych, ale widziałem je w budynkach Stalina.
Kolejną bardzo dziwną cechą była ta sama kuchnia w mieszkaniach jednopokojowych i czteropokojowych. Chociaż wszyscy rozumieją, że czteropokojowe mieszkanie jest przeznaczone dla dużej rodziny!